Nasza wieś

Historia naszej wsi

       Chumiętki położone są około 1 kilometra na zachód od Krobi. Pierwotna nazwa Unięty pochodzi prawdopodobnie od pierwszego właściciela z możnowładczego rodu Szarze (Szarzów).

 


       Lokacją na prawie niemieckim wieś zostaje objęta w 1294 roku. W XIII wieku dziedziczy w Krobi-Unięcinie, czyli Chumiętkach rycerz Unięta lub Unisław (Unisław - ten, który cieszy się chwałą). Jego synowie Tomasz (Tomka) - kustosz poznański, podkomorzy książęcy i Bogusław - pleban w Witomyślu zamienili, za zgodą księcia Przemysława w 1294 roku, swoje Unięcice z Marcinem Kędzierkiem (zwanym też Kryspulem) na jego Oczkowice. Kilka lat później, 6 sierpnia 1307 roku, biskup poznański Andrzej nabywa od sołtysa Piotra (przypuszczalnie syna Marcina Kędzierka) prawdopodobnie większą część Unięcic, dając mu za nie dwa wolne łany (ok. 60 mórg) w tejże wsi. Włącza je do swej włości Kościeliskie ("Kosscol"). Kiedy ostatecznie całe Unięcice znalazły się we władaniu biskupa poznańskiego nie wiadomo, bo jeszcze w 1394 roku w dokumentach spotykamy Mikołaja z Unięcic ("de Unenczicze"), w roku 1416 Tomisława i Marcina Unięckich ("Unanczski") herbu Czasza lub też Glaubicz, a w roku 1450 Jana Unięckiego w pobliskich Krzyżankach. W 1510 roku jako właścicielka wymieniana jest Rokosowska. Pewnikiem będzie tu ogólne stwierdzenie, że wieś Chumiętki przyłączono do klucza krobskiego w XVI wieku i założono folwark, który z czasem stał się jednym z najlepszych i największych.

 


       Biskup czerpał ze swych dóbr różnorakie dochody. Pierwotnie była to dziesięcina, którą w formie dziesiątego snopa pobierano od poddanych. Z czasem ten sposób opłat okazał się bardzo niepraktyczny i uciążliwy, zatem zamieniono go na opłaty zwane małdratami, fertonami względnie czynszem. Zmiana taka nastąpiła już częściowo w XIII wieku. Danina zwana małdratami była głównie przyjęta w wioskach rządzących się prawem niemieckim i stanowiła opłatę w czystym ziarnie, które zbierać było łatwiej niż snopy. Częściej występowała opłata zwana fertonami, czyli wiardunkami lub kwartnikami i to w osadach na prawie polskim. Jest to opłata w gotówce, która zastąpiła pierwotną dziesięcinę w naturze. Również czynsz płacono w gotówce i był on niejako równowartością za zwolnienie z pańszczyzny. Spis z roku 1581 mówił tylko o jednym wiatraku i trzech zagrodnikach, od których dziesięcinę pobierał proboszcz krobski.

 


       Ile pobierano na rzecz biskupa dowiadujemy się z księgi kapitulnej za lata 1564 i 1581: "...Folwark ten (Chumiętki) graniczy z miastem Krobią. Można wysiewać jesienią 7 małdrów (małdr = 4 ćwiertnią czyli 16 wiertlom = 528 kg), wiosną mniej więcej 6 małdrów. Są tam zagrodnicy. Obok tego folwarku jest pastewnik dla cieląt folwarkowych. Tamże 3 rybniki czyli stawki lecz opuszczone. Tamże przy tym folwarku jest łąka z której robią 5 stogów siana. Tamże jest gajek dębowy zwany Grzybułki, nie ma godnego ku budowaniu. Tam też przy łąkach in limitibus Zytowieckich są olszyny ku paleniu tylko, ale nie ku budowaniu".

 


       Z czasów Rzeczpospolitej Szlacheckiej nie posiadamy prawie żadnych źródeł dotyczących wsi. Wiadomo jedynie, że w 1617 roku żył tu młynarz Wojciech Magier, w 1757 roku protestant Jan Bemaski, a w latach 1766-1785 ekonomem był tu W. Żabiwyński (lub Żabiczyński).


 

          Po konfiskacie dóbr biskupich w 1794 roku przez rząd pruski wieś (wraz z innymi wsiami ekonomii krobskiej) wydzierżawiono początkowo Michałowi Krynkowskiemu. Do roku 1829 proboszcz krobski pobierał dziesięcinę i po 24 garncy żyta i owsa mesznego. We wsi nie było szkoły. Dzieci pobierały naukę w miejskiej szkole w Krobi (w 1802 roku - 5 uczniów). Chumiętki tworzyły jedną całość z folwarkiem w Wymysłowie. Od 1808 roku były siedzibą krobskiego urzędu ekonomicznego, który stanowiły prócz Chumiętek wsie Bukownica, Domachowo, Grabianowo, Stara Krobia, Posadowo, Potarzyca, Rębowo, Sikorzyn, Sułkowice, Wymysłowo i Żychlewo. Tu podpisywano większość recesów regulacyjnych dotyczących wsi ekonomii. Folwark zamieszkiwało tylko 3 zagrodników, którzy, zgodnie z ustawą z roku 1823, nie podlegali uwłaszczeniu. Folwark ten nie został rozparcelowany, lecz stanowił dzierżawę (od roku 1830) i jednocześnie siedzibę naddzierżawcy ekonomii - Karola Ferdynanda Schatza, który nabył je na własność od rządu w 1851 roku za 27910 tal. W roku 1854 otrzymał on dla Chumiętek tytuł dóbr rycerskich na czas, dopóki będą w posiadaniu jego lub jego rodziny. K. Schatz należał do powstałego w Krobi w roku 1844 Towarzystwa Rolniczo-Gospodarskiego. Po nim majątek odziedziczył syn Henryk Adolf, który otrzymał go od ojca w latach 1854 i 1856 w formie darowizny za przejęcie ciążących na nim długów w kwocie 37000 tal. Ciężar ten, który przedstawiał się w rocznej opłacie 679,24 mk, spłacił Schatz w roku 1877 kwotą 16980 mk. W 1881 roku Schatz obok Chumiętek posiadał jeszcze Wymysłowo i Żychlewo. Po Henryku właścicielem znów był Ferdynand, później wdowa po nim - Hulda, a około 1890 roku Adolf Schatz (oficer armii pruskiej w stanie spoczynku).

       Około 1903 roku Schatzowie sprzedali Chumiętki Mielżyńskim z Łęki Wielkiej. Później folwark (Chumiętki) został prawdopodobnie rozparcelowany, a resztówka o pow. 9 ha stanowiła własność skarbu państwa pruskiego a po 1918 roku państwa polskiego. W 1906 roku Niemcy z Wymysłowa i Chumiętek założyli spółkę kredytową "Deutsche Spar- und Darlehnskasse". Założenia dworskie w Chumiętkach usytuowane zostało na pn.-zach. od Krobi, po obu stronach drogi prowadzącej do tej miejscowości. Składało się z części rezydencjonalnej założonej po wschodniej stronie drogi i części folwarcznej po stronie zachodniej. Zespół rezydencjonalny składał się z dworu (obecnie znacznie przebudowanego) oraz niedużego, rozciągającego się na wsch. parku (dziś zachowanego fragmentarycznie). Zespół folwarczny (obecnie nie zachowany) miał podwórze na planie zbliżonym do rombu, nieduży staw po środku i główny wjazd od południa oraz z drogi. Jeszcze w końcu XIX wieku zabudowane były dwie pierzeje dziedzińca - zach. i pn. wsch. otwarta była na dwór i park, natomiast pd. na kolonię domów pracowników folwarcznych.

 

       Gospodarstwo było wzorowe. Słynną na okolicę była hodowla bydła rasy holenderskiej. Ponadto hodowano rasę oldenburską (w 1913) oraz owce rasy Negretti (w roku1902). Na terenie folwarku (Chumiętek) znajdowało się 10 domów, w których mieszkało 139 osób.

 


      Bardzo ciekawie przedstawia się opis Chumiętek w zbiorach poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk znajdował się przed wojną rękopis (nr 596) tak opisujący Chumiętki:


"Chumiętki dawniej folwark Umiętki należał do klucza krobskiego biskupstwa poznańskiego. Od 1808 roku były siedzibą urzędu ekonomicznego krobskiego. 1851 - nabył Chumiętki wraz z Wymysłowem Ferdynand Schatz. Na obszarze Chumiętek na granicy Żychlewa idzie strumień polny, gdzie dawniej był staw rybny z upustem, dotąd zwany Dryżbutki i drugi staw Smug. Ziemia orna II, III, IV klasy, 2/3 równina, 1/3 pagórkowata nad łąkami.Ludność mieszana polsko-niemiecka. Charakter Polaków łagodny i żywy, Niemców gburowaty i ponury.
Ubiór: Polacy w długich sukmanach i kapeluszach.
Zwyczaje:
 nie było żadnych zwyczai w tak mało zaludnionym miejscu a wyjątkowo trafione zastosowane były do wsiów okolicznych.
Historia: Jak tradycja niesie i księgi kościoła krobskiego, Chumiętki przed paru wiekami były własnością prywatną obywatela polskiego, później przeszły na własność klucza krobskiego bisk. pozn., później po zaborze zabudowano ten folwark w zabudowania potrzebne i utworzono z niego siedlisko ekonomii krobskiej, gdzie zamieszkiwali naddzierżawcy do 1851 r.
Ludzi znakomitych ani żadnych zabytków nie ma (wykopalisk też).
Stan zdrowia:
 czerstwy, chorób nadzwyczajnych nie ma".

       W latach panowania pruskiego Chumiętki nosiły nazwę Marienheim.

       W dwudziestoleciu międzywojennym (prawdopodobnie jesienią 1922 roku) resztówkę Chumiętki nabyło Zgromadzenie Ojców Misjonarzy Oblatów i przeniosło tu z Krotoszyna scholastykat. Ponieważ juniorat w Lublińcu był zbyt liczny, przeniesiono jedną klasę do Chumiętek, a po przeniesieniu scholastykatu do dawnego klasztoru w Obrze urządzono tu wyłącznie juniorat. W Chumiętkach znajdowała się też redakcja miesięcznika Oblat Niepokalanej.

       Mieszkańcy Chumiętek kultywują tradycje biskupiańskie biorąc udział w rozmaitych imprezach folklorystycznych. Nasi dziadkowie i babcie brali udział w Obchodach Winobrania w Zielonej Górze po raz pierwszy w 1951 roku, Obchodach 1000-lecia Państwa Polskiego na imprezie pod nazwą "Sobótki dziś a wczoraj" nad jeziorem w Droszkowie koło Zielonej Góry (1966), prezentacji strojów biskupiańskich dla turystów francuskich (1975). Do grona biskupiańskich poetów i gawędziarzy należała Teodozja Jakuszkowiak. Józefa Sławińska była śpiewaczką Regionalnego Zespołu Biskupiańskiego w Krobi, a także zajmowała się haftem i szyciem strojów biskupiańskich. Folklor biskupiański prezentował też zespół maluchów z Państwowego Gospodarstwa Rolnego Rokosowo, kierowany przez Marię Sławińską-Brodziak, rodem z Chumiętek.
W latach siedemdziesiątych 64% mieszkańców wsi utrzymywało się z rolnictwa, a 36% z zajęć pozarolniczych. Do końca 1984 roku wieś została zwodociągowana a w latach 90-tych XX wieku w całości zgazyfikowana. W dawnych budynkach folwarcznych znajduje się Dom Pomocy Społecznej prowadzony przez Starostwa Powiatowy w Gostyniu.

 

       Dzisiaj większość z nas zajmuje się usługami a gospodarstw rolnych pozostało niewiele. Co roku powstaje nowy dom i przybywa działek budowlanych a za tym chętnych do osiedlenia się w naszej miejscowości nie brakuje bo widoki u nas cudne. Serdecznie zapraszany, naprawdę warto.

 

Na dzień 1 stycznia 2014 jest nas 240 mieszkańców - w tym 103 Kobiety i 137 Mężczyzn

Na dzień 1 stycznia 2015 jest nas 236 mieszkańców - w tym 99 Kobiet i 137 Mężczyzn

Na dzień 1 stycznia 2016 jest nas 242 mieszkańców - w tym 106 Kobiet i 136  Mężczyzn

Na dzień 1 stycznia 2017 jest nas 243 mieszkańców - w tym 110 Kobiet i 133 Mężczyzn

Komentarze:

Informujemy, że komentarze są własnością ich twórców. Redakcja zastrzega sobie prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania jeżeli nie będą zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszały normy prawne i obyczajowe.
Historia wioski Edwin Waleński , 2015-08-06 22:23:34
Jestem pod wrażeniem tak dobrze prowadzonej kroniki internetowej. Poeta mówi: "Kto czyta żyje wielokrotnie, kto nie czyta żyje tylko raz". Trzeba wiele pasji aby utrzymać tak wysoki poziom. GRATULUJĘ !
Wyraź swoją opinię:
Stronę odwiedziło 3235912 osób.
realizacja 2011: studio fabryka